Gazetka Szkolna "Echo Szkoły"

Dodano dnia: 20.02.2017

"Gazetka szkolna nr1/2017 styczeń/luty "

"Gazetka szkolna n1 wrzesień/październik "

Dodano dnia: 25.09.2012

WYWIAD Z POLSKĄ PŁYWACZKĄ OTYLIĄ JĘDRZEJCZAK PRZEPROWADZONY W ZESPOLE SZKÓŁ W BŁENNIE PRZEZ UCZENNICE Z ZESPOŁU RADAKCYJNEGO GAZETKI SZKOLNEJ ,, ECHO SZKOŁY”

R :Dzień dobry Pani Otylio! Cieszymy się ,że zgodziła się Pani odwiedzić naszą szkołę, spotkać z uczniami i udzielić wywiadu do gazetki szkolnej.
Dzień dobry! Witam wszystkich bardzo serdecznie. Jest mi miło dzisiaj się z wami tutaj spotkać . Mam nadzieje, że będzie to dla was tak samo miłe spotkanie jak dla mnie. Lubię spotkania z młodzieżą - to wy jesteście przyszłością narodu. To co mogę wam opowiedzieć o sobie, to 23 lata spędziłam w basenie, trenowałam, uczyłam się studiowałam. W wieku 6 lat moi rodzice zaprowadzili mnie na basen .Urodziłam i wychowałam się na Śląsku. W Kłóbce aktualnie mieszkają moi rodzice i tu spędzam swój wolny czas. Moim rekordem rocznym jest przepłynięcie ok. 2700 km , tak naprawdę więcej niż czasami się przechodzi. Jest to sporo, w ciągu 23 lat to naprawdę sporo przepłynęłam. Sport jest wspaniałą przygodą życia. Dzięki niemu poznałam wielu wspaniałych ludzi. Sport nauczył mnie wygrywać i przegrywać, podejmować różne wyzwania w życiu i nie poddawać się przy mniejszych lub większych problemach. Pierwszy sukces osiągnęłam w wieku 8lat,kiedy pojechałam na pierwsze zawody i tam zdobyłam puchar. Na początku nie przepadałam za pływaniem ,nie ukrywam tego. Pływanie po jakimś czasie zaczęło sprawiać mi przyjemność ,później stało się moją pracą ,choć nigdy nie traktowałam tego jak pracę , tylko jako hobby i to chyba w dużej mierze dawało mi satysfakcję. Moi rodzice stawiali na to, że nauka musi iść razem ze sportem i mobilizowało mnie to z jednej i drugiej strony.
R: Dlaczego wybrała Pani pływanie?
Dlaczego wybrałam pływanie? Tak naprawdę pływanie wybrało mnie samo. Moi rodzice postawili na sport kiedy byłam młoda i zapisali mnie na pływanie i na szermierkę, ale byłam za wysoka i nie nadawałam się do tego sportu. Zrezygnowałam sama, bo musiałam biegać przed treningiem a nie lubiłam biegać. Zostało pływanie . W wodzie czuję się jak ryba i tam najbardziej wypoczywam .
R: Proszę powiedzieć jak podoba się pani nasza szkoła?

O: Nie miałam jeszcze okazji zobaczyć więcej prócz sali gimnastycznej ,w której się obecnie znajdujemy. Uważam, że nie ważne jest to, jak szkoła wygląda, ale ważne jakie ma osoby w środku. To jest najważniejsze. Miałam okazję trenować w super szkołach z basenem i nie za bardzo dobrze się w nich czułam i miałam okazje trenować na gorszych basenach, na które chodziłam chętniej. To co mogę Wam powiedzieć to ,że nie liczy się to co na zewnątrz, ale to co wewnątrz. Doceńcie to. Ważniejsze jest to z kim przebywamy, a nie gdzie przebywamy.
R: Jak wspomina pani swoje lata szkolne?

O: Lata szkolne wspominam bardzo dobrze, tak jak powiedziałam miałam takie zadanie od rodziców, że musiałam łączyć naukę ze sportem. Chociaż nie ukrywam, że nie chciało mi się chodzić do szkoły, tak jak każdemu młodemu człowiekowi. Potem starałam się naprawdę łączyć jedno i drugie. Zawsze byłam najwyższa ,więc siedziałam w tylnych ławkach. Kiedy byliśmy wzywani do odpowiedzi, to musiałam się chować. Ale są to wspaniałe lata bogate w umiejętności i wiadomości , które mam do dzisiaj.
R: Jakie wartości wpajali pani najbliżsi w dzieciństwie ?

O: Wartości jakie miałam wpajane przez moich rodziców to, aby mieć dla rodziców duży respekt i szacunek. Szkoła –wypełnianie obowiązków szkolnych, konsekwencja w działaniu i dążenie do celu. W moich latach nauczyciel był osobą do którego się miało niesamowity respekt i duży szacunek .Nauczyciel był autorytetem, osobą ,która wkłada dużo serca w swoją pracę. Mnie szkoła , życie i sport nauczyło takich rzeczy jak konsekwencja w działaniu, jak dążenie do celu, jak stawianie sobie jakiś marzeń . Musicie mieć marzenia .Naprawdę wierzę, że każdy z Was ma jakiś talent i każdy z Was powinien ten talent odnaleźć i pielęgnować. Ja np. nie mam w ogóle talentu do malowania. Do tego przyznaję się w 100%. Jak była plastyka, to prosiłam mamę, aby mi coś namalowała. Ale są takie osoby , które mają talent do malowania, do śpiewania, to nie musi być tylko sport. Każdy z Was ma jakiś talent, tylko musicie go w sobie odnaleźć.
R: Czy sport zajmował pani wiele czasu? Czy miała pani czas na inne przyjemności np. spotkania z przyjaciółmi , czytanie książek itp.?

O: Jak już mówiłam sport zajął mi 24 lata mojego życia. Jeżeli ktoś mnie pyta czy żałuję, ze większość swojego życia spędziłam pływając w basenie-odpowiadam nie, nie żałuję, że zaczęłam pływać, nie żałuję chwil, które spędziłam w basenie. Nie mogłam wyjść do znajomych na podwórko, spotykać się z ludźmi, bo byłam zmęczona. Ale nie żałuję .Sport dał mi możliwość poznania wielu osób. Poza pływaniem nie miałam czasu na nic więcej . Lubię siatkówkę, moi koledzy jak kończyliśmy grę mówili ,że jednak się do tego nie nadaję, ale może dlatego, że byłam przygotowywana od małego do pływania.
R: Jakie sporty uprawiała pani poza pływaniem?

O: Tak naprawdę poza pływaniem nie miałam czasu na nic więcej. Lubię grac w koszykówkę , w siatkówkę. Moi koledzy jednak mówili, że do drużynowych zawodów się nie nadaję. W sumie basen , woda daje mi najwięcej przyjemności.
R: Jak zaczęła się pani przygoda z pływaniem?

O: Jak wspomniałam wcześniej moi rodzice zaprowadzili mnie na basen. To było zalecenie lekarza po moim urazie. Zaczęłam pływać dwa razy w tygodniu. Następnie już sześć razy w tygodniu, teraz pływam dwa razy dziennie.
R: Pamięta pani kiedy wygrała pierwsze zawody?

O: Na pierwsze zawody pojechałam, gdy miałam 8 lat. Pojechałam tam ze swoim trenerem i zajęłam 1 miejsce. Wszyscy mi gratulowali, że w tym wieku zdobyłam już tyle medali. Od małego wszyscy nazywali mnie ambitną. Zawsze jak coś zaczynałam, musiałam to skończyć i w takich chwilach wszyscy uważali, że jest to moją pozytywną cechą. Często wspominam osiągnięcia danego celu, bo nikt mi nie zabierze zdobytych nagród i medali. Wszyscy mówili super, że wygrałam, ale żeby dalej wygrywać musiałam trenować. To nie jest tak, że wszystko jest za darmo, musimy ciężko i konsekwentnie pracować. Tak samo jest w sporcie, tak samo jest w życiu, tak samo jest w szkole. Nie ma ucznia bez 1, tak samo nie ma sportowca bez porażki. Trzeba dążyć do celu, aby zrobic krok w przód.
R: Czy zawsze marzyła pani o tym, aby zostać sportowcem?

O: Nie… Chyba nie miałam innego wyjścia, tak naprawdę jedyne marzenie jakie miałam to, żeby mieć fabrykę czekolady. Bardzo lubiłam słodycze. Ktoś mi powiedział masz talent pływaj. Mama pomagała mi skakać na głęboką wodę.
R: Czy miała pani inny pomysł na życie?

O: Chyba nie , nie miałam innego pomysłu na życie. Dzisiaj mam jakieś plany , które mam nadzieję zrealizować.
R: Czy zapamiętuje pani nieudane starty , porażki, czy przechodzi pani nad tym i patrzy w przyszłość?

O: Staram się analizować każdą rzecz ,każdą porażkę. Staram się jednak zapomnieć o tym co było i dążyć dalej. Warto czasami zapomnieć , aby potem tego nie żałować . Nie cofnę czasu, staram się zapomnieć o tym co było złe, nie patrzeć w przeszłość i czasami gdy wychodzi mi coś to warto to robić.
R: Co pani czuje gdy staje na podium?

O: Kiedy staję na podium to jest jeden z piękniejszych momentów- nie dlatego, że wygrałam lub zajęłam jakieś miejsce, ale dlatego ,że starałam się i ten cel osiągnęłam poprzez wysiłek i pracę nad samą sobą. Jest to uwieńczenie pracy, którą się włożyło, żeby tak naprawdę to co się zrobiło i zrealizowało dało efekt .Jeżeli osoby, które z tobą pracowały (a ja starałam się pracować z osobami, które mnie czegoś nauczyły, że każdy człowiek jest w stanie się czegoś nauczyć ) , się cieszą tak to jest taka motywacja. Są momenty, których się nie zapomina .
R: Czy stresuje się pani za każdym razem tak samo przed zawodami, mistrzostwami?

O: Oczywiście. Ja zawsze mówię, że stres musi być w życiu . Stresuję się, bo mogłam przegrać, bo to jest tylko sport. W rzeczywistości pracuję dobrze, przychodzi dzień , kiedy jadę na zawody i nie ma takiego efektu jaki był na treningach i pracy, którą w to włożyłam. W głowie jest taka myśl; dlaczego tak jest? Nie poddaję się, idę dalej. Ja zawsze przekładałam stres na pokorę i szacunek do drugiego człowieka. Nikt nie jest maszyną, tak samo jak ja jestem człowiekiem tak samo zawodnik obok mnie też nim jest. Mogłam go pokonać a mogłam z nim przegrać .
R: Czy każda olimpiada była dla pani inna?

O: Na pewno każde igrzyska były inne dlatego , że byłam w innym wieku. Miałam 16 lat i byłam najmłodszą olimpijką w grupie .To dla mnie skok na głęboką wodę. Ja czułam się jak ta mała rybka w dużym akwarium. Na starcie finałowym na 200 m stylem motylkowym nie wiedziałam co się dzieje. Musicie sobie wyobrazić basen, który ma 50 tys. publiczności . Australia -jest to kraj, w którym pływanie jest sportem narodowym . Moja rywalka właśnie jest z tego kraju. Kiedy byłam starsza miałam inne spojrzenie na to wszystko , lepiej podchodziłam do tych spraw. Trzeba mieć doświadczenie, bo co z tego, że mogłam być 4 razy za zawodach olimpijskich jak nie wiedziałam co mnie czeka.
R: Która z nagród była dla pani największym wyróżnieniem?

O: Tak naprawdę wszystkie nagrody są dla mnie dużym wyróżnieniem. Największym wyróżnieniem jest ,,Order Uśmiechu”, który otrzymałam od dzieci.
R: Czy popularność bywa męcząca?

O: To zależy jak się do tego podchodzi. Pamiętam , że ktoś mi kiedyś powiedział, że jak jestem popularna to muszę się liczyć z krytyką innych osób. Ja sobie cenie to wszystko co ktoś do mnie mówi i staram się go wysłuchać oraz odpowiedzieć mu na wszystkie dręczące pytania związane z moją osobowością. Popularność jest dla każdego zawsze inna . Ja np. cenię sobie, że mogłam do Was tutaj przyjechać, podzielić się z Wami tym co chciałam Wam przekazać. Popularność motywuje do działania. Nie można spocząć na laurach tylko pracować i być dumnym z tego co się w życiu robi.
R: Jakie są pani marzenia?

O: Moim największym marzeniem jest mieć taki wewnętrzny spokój . Chce wiedzieć, że robię wszystko dobrze, że nie krzywdzę drugiego człowieka. Myślę, że wszystko inne się gdzieś niedługo pojawi; zobaczy się co będzie dalej. Staram się roztropnie iść przez życie i odpowiednio podejmować decyzje.
R: Co dla pani jest w życiu najważniejsze?

O: Dla mnie najważniejszy jest uśmiech drugiego człowieka i tak naprawdę wewnętrzny spokój. Nic nie zastąpi miłości ,przyjaźni i uśmiechu drugiego człowieka oraz chęci bycia dobrym. Tego się nie kupi.
R: Co zamierza pani robić gdy zakończy karierę pływaczki?

O: Tak jak powiedziałam , jest kilka rzeczy, które chcę robić . Dzisiaj mam taki projekt z firmą, która projektuje szwedzkie okulary do pływania. Drugą rzeczą, którą chciałabym robić, to pozostać nadal w sporcie. Zobaczymy jak to się rozwinie. Bardzo będę chciała połączyć sport z innymi rzeczami lub cały czas pozostać w sporcie.
R: Bardzo dziękujemy za spotkanie . Życzymy pani samych sukcesów , zdrowia i spełnienia marzeń.



Wywiad z paniami z kuratorium oświaty w Bydgoszczy delegatura we Włocławku

Dzień dobry! Jesteśmy przedstawicielkami zespołu redakcyjnego gazetki szkolnej ,, Echo Szkoły”. Chciałybyśmy zapytać czy zgodziłyby się Panie udzielić nam krótkiego wywiadu?
Panie - Tak, oczywiście.
1.Czy mogłyby się Panie przedstawić naszym czytelnikom? ( Jak się Panie nazywają, skąd Panie do nas przyjechały?)
Mirosława Leszczyńska, starszy wizytator Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy Delegatura we Włocławku.
Małgorzata Gontarek - Podobnie jak koleżanka pracuję na stanowisku starszego wizytatora Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy Delegatura we Włocławku.
2.Na czym polega praca wizytatora?
Pani Małgorzata Gontarek- W tej chwili w naszym urzędzie są inaczej trochę rozdzielone zadania niż kilka lat temu. My z koleżanką tworzymy dwuosobowy zespół wizytatorów do spraw ewaluacji. Naszym głównym zadaniem jest właśnie prowadzenie w szkołach i placówkach różnego typu badania, które nazywa się ewaluacja zewnętrzna. Oprócz tego zajmujemy się, także innymi zadaniami takimi jak np. ocena pracy dyrektora, sporządzamy różne pisma w odpowiedzi różnym interesantom, jeżeli pytają nas o kwalifikację nauczycieli, sprawy uczniowskie, przestrzeganie wewnątrzszkolnych Systemów Oceniania, inne sprawy związane z pracą szkół.
Pani Mirosława Leszczyńska- Są także tacy wśród nas ( akurat my takich zadań nie pełnimy), którzy pełnią funkcję kontrolerów. Będąc wtedy w szkole, przedszkolu lub innej placówce, badają, czy szkoła działa zgodnie z przepisami prawa w zakresie prawa oświatowego.
3.Czy lubią Panie swoją pracę?
Pani Mirosława Leszczyńska - Oczywiście, lubimy. Każda z nas pracowała bezpośrednio w szkole na różnych etapach tego kształcenia, a praca wizytatora to również praca w szkole. Mamy też kontakt z młodzieżą i to nas bardzo cieszy.
4.Jaką pracę wykonywały Panie wcześniej?
Pani Małgorzata Gontarek- Tak jak mówiła koleżanka, byłyśmy czynnymi nauczycielkami. Ja pracowałam w szkole podstawowej w klasach I-III również w klasach IV-VI oraz prowadziłam zajęcia z logopedii.
Pani Mirosława Leszczyńska - Byłam nauczycielem matematyki.
5.Jakie wrażenia wywarła na Paniach nasza szkoła?
Pani Małgorzata Gontarek- Bardzo podoba nam się wasza szkoła. Uczniowie bardzo dobrze czują się w waszej szkole. Nauczyciele są bardzo mili i mają dobre podejście do każdego ucznia, znają wasze potrzeby i umiejętności. Kilka lat temu byłam na terenie waszej gminy i waszej szkoły. Muszę przyznać, że od tego czasu zmieniło się tu dużo, oczywiście na lepsze . Wasza szkoła wypiękniała!
6.Czy nasza szkoła różni się od szkół w większych miejscowościach?
Pani Małgorzata Gontarek- Zależy jak na to spojrzeć . Jeżeli chodzi o podobne szkoły, to rodzice wypowiadają się tak jak u was - dobrze. Nauczyciele zwracają się do was po imieniu. Nie ma problemów jak w dużych szkołach. Jesteście bardzo grzeczni, potraficie się zachować jak należy. Każda szkoła jest inna.
7.Jaki obraz tworzą uczniowie naszej szkoły? Czy coś nas wyróżnia, może charakteryzuje?
Pani Mirosława Leszczyńska -Cechą charakterystyczną jest, w przypadku małych szkół, w mniejszym środowisku, cisza i spokój. Jesteście otwarci, bez zahamowań i barier.
8.Czym interesują się panie poza pracą?
Pani Małgorzata Gontarek- Chętnie sięgam po lekturę, słucham muzyki.
Pani Mirosława Leszczyńska - Lubię spędzać czas jeżdżąc na rowerze, słuchać muzyki, lubię grac w brydża i spacerować.
Dziękujemy za udzielenie wywiadu. Życzymy samych udanych wizytacji i sukcesów w pracy zawodowej.
Panie - Życzymy, aby wasza gazetka niosła jak najwięcej informacji dla całego środowiska. Abyście dalej kształcili się pod czujnym okiem waszej pani- opiekuna zespołu redakcyjnego.




Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wykonanie: flankerds.com